Dlaczego powinieneś kupić SNES mini?

Nintendo zapowiedziało właśnie zminiaturyzowaną wersję kolejnej swojej konsoli. W ramach Nintendo Classic Mini już 29 września ukaże się odnowiona wersja 16-bitowego Super Nintendo Entertainment System (SNES).

Japoński gigant wyciągnął kilka lekcji z przeszłości. Po sporym sukcesie swojego poprzednika tym razem wyprodukowana zostanie większa ilość konsol, by sprostać dość sporemu popytowi. Całość sprzedawana będzie jednak wyłącznie do końca 2017 r. Standardowo w pudełku znajdziemy teraz dwa kontrolery (podobnie jak w wersji japońskiej NES mini), a ich kable mają być teraz dłuższe, co było jedną z wad poprzednika. Ponownie wersja europejska nie będzie posiadać ładowarki w zestawie. Dodatkowo z konsolą możemy użyć Classic Controller oraz Classic Controller Pro z Wii.

W pamięci konsoli znajdzie się 21 gier, ponownie bez możliwości rozszerzenia za pomocą kartridży czy wgrywania ROM. Ich lista prezentuje się następująco:

  • Contra III: The Alien Wars
  • Donkey Kong Country
  • EarthBound
  • Final Fantasy III
  • F-ZERO
  • Kirby Super Star
  • Kirby’s Dream Course
  • The Legend of Zelda: A Link to the Past
  • Mega Man X
  • Secret of Mana
  • Star Fox
  • Star Fox 2
  • Street Fighter II Turbo: Hyper Fighting
  • Super Castlevania IV
  • Super Ghouls ‚n Ghosts
  • Super Mario Kart
  • Super Mario RPG: Legend of the Seven Stars
  • Super Mario World
  • Super Metroid
  • Super Punch-Out!!
  • Yoshi’s Island

Nieco zmieniony zestaw gier znajdzie się w wersji japońskiej, której premiera odbędzie się nieco później, 5 października:

  • Contra III: The Alien Wars
  • Donkey Kong Country
  • Final Fantasy III
  • F-ZERO
  • Fire Emblem: Mystery of the Emblem
  • Kirby Super Star
  • The Legend of Zelda: A Link to the Past
  • Mega Man X
  • Panel de Pon
  • Secret of Mana
  • Star Fox
  • Star Fox 2
  • Super Street Fighter II: The New Challengers
  • Super Formation Soccer
  • Super Ghouls ‚n Ghosts
  • Super Mario Kart
  • Super Mario RPG: Legend of the Seven Stars
  • Super Mario World
  • Super Metroid
  • The Legend of the Mystical Ninja
  • Yoshi’s Island

Jak widać na liście znalazło się kilka zmian – pojawia się  m.in. Fire Emblem: Mystery of the Emblem, które nigdy nie opuściło jeszcze Japonii czy The Legend of the Mystical Ninja. Zabraknie m.in. Super Punch-Out!! czy Castlevanii.

Poszczególne wersje Super NES Classic Edition różnią się między sobą także wyglądem, by wiernie przypominać pomniejszoną wersję oryginalnego sprzętu dostępnego w danym regionie. Poniżej kolejno europejski Nintendo Classic Mini: Super Nintendo Entertainment System, amerykański Super NES Classic Edition oraz japoński Nintendo Classic Mini: Super Famicom:

Wydany rok temu NES Classic Edition spotkał się z ogromnym zainteresowaniem, które przekroczyło nawet najśmielsze prognozy Nintendo. W efekcie sprzedawany za 60 USD sprzęt rozszedł się na pniu, towaru zaczęło brakować w sklepach, a po ogłoszeniu braku planów zwiększenia ilości wyprodukowanych konsol, ceny na aukcjach poszybowały w górę. I to przynajmniej dwukrotnie – dziś za NES mini na popularnym polskim serwisie aukcyjnym trzeba zapłacić nawet 1000 zł. Dlatego też wszyscy chętni na zapowiedzianą właśnie konsolkę powinni złożyć preorder i to już teraz. A warto i to co najmniej z kilku powodów.

Najważniejsze – SNES jest wręcz kopalnią świetnych gier. To tutaj rozwinęło się wiele ważnych serii gier, w których kolejne odsłony gramy po dzień dzisiejszy. Na platformie rozkwit przeżyły zwłaszcza platformówki oraz gry jRPG. Zapowiedziana lista 21 gier zawiera głównie same hity z wielu różnych gatunków, dlatego każdy znajdzie tu coś dla siebie. Można oczywiście gdybać dlaczego nie znalazło się tu miejsce na grę X, a zamiast tego mamy Y, ale umówmy się – z tak bogatej biblioteki kultowych tytułów wybranie zaledwie kilku z nich z każdego gatunku jest niezwykle ciężkie i zawsze znajdą się pokrzywdzeni fani pominiętych gier. Dlatego mamy np. Final Fantasy III (znanego także jako Final Fantasy VI w Japonii, czy późniejszych wydaniach na Zachodzie) a zabrało np. Chrono Trigger, czy wielu innych mocnych przedstawicieli jRPG z tamtej epoki. Ciekawostką jest obecność Star Fox II, które tak naprawdę nigdy nie zostało wydane – kontynuacja przygód Foxa planowana była na 1995 r, została jednak skasowana w obliczu zbliżającej się premiery Nintendo 64, które oferowało już bezkompromisowe 3D.

Kolejnym argumentem przemawiającym za zakupem jest brak wydania oryginalnego SNES w Polsce. Gdy cały świat zachwycał się 16-bitowym systemem, u nas nadal królowała poprzednia generacja konsol w postaci Pegasusa, zastąpiona kilka lat później przez Sony PlayStation. Mamy więc niepowtarzalną okazję nadrobić zaległości i poczuć się dokładnie tak jak gracze z dawnej epoki, korzystając z podobnego, choć zminiaturyzowanego hardware, korzystając z takich samych padów itp. Gry z Super Nintendo były już nie raz dostępne choćby poprzez Virtual Console na Wii, Wii U i 3DS, jednak fanów retro oraz chcących czerpać jak najwięcej przyjemności z grania nie trzeba specjalnie namawiać do konsol z cyklu Classic Mini.

Na końcu trzeba wspomnieć o samej cenie SNES mini. Ta nie jest wysoka i została ustalona na 80 USD. Za te pieniądze otrzymamy dedykowany sprzęt, 2 pady oraz zestaw gier, który dzisiaj byłby niezwykle trudny do skompletowania. A już na pewno niemożliwy za takie pieniądze. Oczywiście pod warunkiem, że konsolę kupimy w przedsprzedaży za jej początkową cenę.  Na osoby zwlekające z zakupem bądź dla tych, którym nie poszczęściło się w przedsprzedaży czekać będą za horrendalne kwoty okazyjne oferty odsprzedaży z drugiej ręki.

Podsumowując, najnowsza propozycja Nintendo wydaje się być jeszcze bardziej atrakcyjna niż ubiegłoroczny NES mini. Oby tylko tym razem zwiększona podaż zdołała zaspokoić rosnące apetyty graczy. 

Źródło: nintendo.com, informacje prasowe, nintendolife.com

2 komentarze do “Dlaczego powinieneś kupić SNES mini?”

  1. Wersja europejska zdecydowanie ładniejsza od amerykańskiej 🙂
    Czy jest jakaś różnica w wyglądzie między europejską i japońską wersją? Poza trochę innym napisem z przodu?

  2. Z tego co czytałem raczej nie, inaczej wygląda też dioda LED (na lewo od wejścia do padów), która świeci gdy konsola jest włączona. Same wejścia do padów to atrapa, tylko przypominająca te z dawnego SNES – pod spodem kryją się identyczne „dziurki” jak w NES mini – w celu zachowania zgodności m.in. z kontrolerami z Wii 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *